Widzisz wiadomości znalezione dla zapytania: Polska Amatorska Liga Hokeja
Wiadomość
  QUO VADIS w SPORCIE...(Gniezno Bez Startu...??)
Co do popularności tej dyscypliny wśród kibiców w innych państwach też mam spore wątpliwości.

No moze Australie moze potraktowac amatorsko. (Crump , Adams , Johnston )
Ale Szwecji juz nie.
W USA wyglada to inaczej niz liga , ale nie jest to amatorskie. A bardziej pokazowy "cyrk" jak X fight Red Bula.
To proponował bym sie doinformować a potem pisać. Moze Malezaj , czy Egitp nie jezdzi.
I moze nie jest to taka ilosc krajów , jak w hokeju , ale widowiskowosc jest o wiele wieksza.
Polska -> 3 ligi
Wielka Brytania -> 2 ligi
Szwecja -> 2 ligi
Dania -> 1 liga
Czechy -> 1 liga
Rosja -> 1 liga
Niemcy -> liga
No i w naszej lidze mamy druzyne , z Łotwy i Ukrainy (chodzi o Polska lige).
Pozatym w Australi jest tez zuzel , ale na torach długich i trawiastych , no i jest tez w lidze reprezentant Australi . Mistrz Swiata J.Crump.
Moze tego duzo nie jest , ale sport nie jest tani i nie wymaga kija i butow.
A wracajac do stadionu , on jest miasta , wiec miasto powinno o niego dbac , a jak na razie tego nie widac. Moze to sie zmieni.
A nie rozumiem o co Ci chodzi , jak juz pisałem stadion macie i to bardzo dobry obiekt.
I dlaczego nasi zuzlowy nie maja miec tez takiego ?
A jesli chodzi o sukcesy to cos tam juz bylo . K.Jabłoński - vc mistrz swiata juniorow.
Ale nie tylko bo Polska reprezentacja juz nie raz pokazała ze cos znaczy .
O GP i Tomku Golobie nie wspominajac. Widac mało wiesz o zuzlu i wydaje Ci sie ze to 4 facetow jezdzacych na motorach 4 kołka i skrecajacych tylko w lewo.
 
  Sezon 2009/2010 - spekulacje, plany, pomysły
Czerkawski nic nie pomoże bo i pojęcia o polskiej lidze nie ma ( nhl to inna bajka)
Liga tak czy siak wyjdzie z pzhl(tfu!) czy to pod własną marką czy pod reaktywacją PLH ( sprawy są w toku,prawnicy działają itp i to jest najbardziej pewna droga).
Obcokrajowcy mogą występować w naszych klubach na zasadach amatorskich i wtedy iihf G do tego. Wolałbym własną lige ale jednak będzie to PLH pod auspicjami pzhl (wgid i sędziowie) cała reszta w rękach klubów. Lepszy rydz niż nic.

Wycinek z POLSKA Dziennik Zachodni :

Działacze klubowi pozostają ze sobą w kontakcie i dziś do związku trafi jednolity tekst ich odpowiedzi.

- Piszemy w nim, że prezes Ingielewicz doskonale zna nasze stanowisko w kwestii zaproponowanych przez niego zmian, bo wyraziliśmy je chociażby podczas ubiegłotygodniowego spotkania w Oświęcimiu. Stanowczo nie zgadzamy się na tak wysokie opłaty czy zmniejszenie limitu obcokrajowców, bo już podpisaliśmy z nimi kontrakty. Niech prezes sobie sam odpowie na pytanie, czy jeśli wbrew klubom wprowadzi te zmiany, to będzie w stanie funkcjonować w naszym hokeju - stwierdził Janusz Grycner, prezes Naprzodu Janów uchodzący za najgorętszego przeciwnika Ingielewicza.

Takie stanowisko wyraża osiem z dziesięciu klubów ekstraligi, które uczestniczyły w spotkaniu w Oświęcimiu. Są to Cracovia, GKS Tychy, Podhale Nowy Targ, Naprzód Janów, Zagłębie Sosnowiec, JKH GKS Jastrzębie, KH Sanok i Unia Oświęcim. Popiera je także Stoczniowiec Gdańsk i jedynie TKH Toruń jest przeciw.

Widać Wasz vice prezydent grzecznie siedzi cichutko.
  Napinki Klubowe
Powiem tak - reprezentacja polski w piłkę nożną może zagrać z drużyną składającą się z gwiazd (niech będzie - reprezentacją Anglii) i nawet wygrać.

Wyobrażasz sobie mecz w hokeja - Polska kontra drużyna stworzona z graczy NHL?

Podobnie jest zresztą też z naszą koszykówką, boksem itd.

Dlatego w ogóle mnie nie interesują polskie ligi w tych sportach (liga bokserska jeszcze istnieje?). Bo to poziom co najwyżej amatorski.
  Hokej
amatorsko to zajebiście lubię grać w hokeja ale sportem zawodowym nie bardzo się interesuje, głównie z braku dostępu do relacji NHL, bo polskiej ligi to chyba nigdzie nie można obejrzeć w telewizorze zresztą i tak wątpię czy poziom by mnie satysfakcjonował widząc czasami skróty NHL..... to jest zresztą tak jak w piłce nożnej....., jak może podobać się polska liga widząc jak grają te najlepsze...
 
  Sport
Uwielbiam sport i wszystko co z nim związane. Najbardziej siatkówkę, boks, skoki spadochronowe i narty. Niedawno byłam na meczu mojego męża (tenis stołowy), ale stwierdzam, że to nie dla mnie. Piłeczka za mała, trzeba się maksymalnie skoncentrować, nerwy na wodzy. Tak się spociłam z wrażenia, zdenerwowałm. Zawał. Dlatego w ramach rozruchu chodzę kibicować drużynie uczniów na amatorską ligę siatkówki. Świetna sprawa. Zawsze grałam w siatkówkę- tam przynajmniej piłka jest duża i można ją porządnie uderzyć. A wczoraj gryzłam palce oglądając mecz hokejowy- wiadomo "Podhale ukochana ma drużyna". I piłka nożna też. Odkąd pamiętam Real Madryt, w MŚ kibicowałam Francji, a w Polskiej lidze to raczej Wisła Kraków.
  [Wspólpraca] Redaktorzy
Portal sportowy PrzegladLigowy.pl pilnie poszukuje dziennikarzy, którzy wraz z portalem będą chcieli zaistnieć na rynku mediów sportowych. Praca w ambitnym gronie redakcyjnym nie łączy się z gratyfikacjami finansowymi. W zamian oferujemy: ciekawe doświadczenie w pracy dziennikarskiej, jakie można zdobyć współpracując z nami; skrzynkę pocztową w domenie twoja.nazwa@przegladligowy.pl; legitymację dziennikarską, a tym samym akredytację na imprezy sportowe, co pozwala na darmowe wejście.
Poszukujemy osoby na stanowiska: newsman, felietonista i fotoreporter.
Zakres działań naszego portalu obejmuje:
- piłka nożna (liga polska 1-4; ligi zagraniczne, m.in. włoska, hiszpańska, angielska, francuska i niemiecka; europejskie puchary; imprezy rangi mistrzowskiej)
- siatkówka (PLS, LSK, ligi zagraniczne, puchary, reprezentacja)
- boks (amatorski i zawodowy)
- koszykówka (Polska, NBA)
- hokej (Polska, NHL)
- żużel
Jeśli jesteś zainteresowany pracą w serwisie, napisz mail do nas na adres: tomasz.gwozdecki@przegladligowy.pl
  Football ? - Yes ! Soccer ? No, thanks..
Sportem interesuje sie juz od czasow przedszkolnych, zawsze sportem numer 1 byla dla mnie pilka nozna, wyparta dopiero przez koszykowka w roku 1990 gdy ogladalem pierwsze relacje NBA w tv. Cotygodniowa dawka kosza zza oceanu w TVP oraz kasety z nagranymi meczami przez znajomych ze Screensportu spowodowaly uzaleznienie do ktorego nie moglem sie wyleczyc (bo i nie chcialem Oprocz ogladania bawilem sise w amatorska dziennikarke w internecie piszac dla najwiekszego serwisu o koszykowce w Polsce. Oprocz NBA baardzo zainteresowalem sie tez liga NCAA, tworzac jedyna aw Polsce strone o tych rozgrywkach. Szczegolny nacisk kladlem na wystepy przyszlych gwiazd NBA oraz Polakow i Polek z wiekszoscia ktorych bylem w stalym kontakcie.

Kilka lat temu zaczalem zakochiwac sie w NFL, ktore w obecnej chwili jest chyba dla mnie numer 1. Powod jeden: NFL latwiej sledzic gdy sie ma malo czasu. NBA to 82 mecze kazdej druzynmy w seszonie i masa box scorow kazdego dnia do przesledzenia, nie mowiac o transmisjach tv. Football jest prostszy. Meczow mniej, sezon krotszy.

Inne ligi mnie nie interesuja. Hokej jest swietny ale podczas transmisji praktycznie nie widac krazka, wiec ogladanie meczow jest klopotliwe a baseball nigdy mnie nie pociagal.

Teraz jednak sa MŚ w pilce noznej i sledze je na biezaco. Moze po MŚ na stale powroce do swojej dyscypliny numer 1 ? Glowna przewwaga nad US Sports to krotsze transmisje i mniej przerw w meczu na reklamy.
  Roman Povazhny - Lokomotiv Daugavpils 2009
Dlaczego postanowiłeś w tym roku startować w Rzeszowie?

- Bo jest tutaj fajna... pani prezes. Zdecydowalem, że po pięciu latach jazdy w Rybniku, pora coś zmienić i spróbować jak w Rzeszowie smakuje chleb. W tutejszej drużynie nie znam tylko juniorów. Myślę, że to dobra ekipa.

- RKM to pierwsza liga, Marma to ekstraligowa drużyna. Dasz radę?

- Jest to mniej więcej to samo, tylko w ekstralidze trzeba mieć szybszy sprzęt. Wierzę, żę sobie poradzę i pomogę rzeszowskiej drużynie w osiąganiu jak najlepszych wyników. Bardzo tego chcę. Jeżdże na ramach Jawy, ale na silnikach marki GM. Postaram się jak najlepiej przygotowac swoje motocykle do sezonu.

- Odpowiadają ci takie tory, jak ten w Rzeszowie?

- Nie jest on łatwy, ale potrafię jeździć na takich torach. Zresztą jest on podobny do tego, na którym startuję w Bałakowie, w lidze rosyjskiej, choć obecnie został on trochę skrócony. Nawierzchnia jest jednak podobna.

- W którym roku otrzymałeś polskie obywatelstwo?

- W 2004 roku. Długo na niego czekałem, przez to oczekiwanie straciłem pół sezonu.

- Masz opinię człowieka bardzo wesołego...

- Kiedyś byłem bardziej wesoły. Teraz jest mi trochę smutno, bo odchodzę z Rybnika, a w startując w barwach RKM-u miałem parę dobrych sezonów. Mam tam wielu znajomych i przyjaciół, ale nadal będę mieszkał w Rybniku, więc ich na pewno nie stracę. Obecnie buduje dom pod Rybnikiem, ale jeszcze daleko do tego momentu, kiedy zamieszkam w nim ze swoją rodziną.

- Powiedz coś o niej.

- Moją żonę, która pochodzi z Bydgoszczy poznałem w Anglii. Mamy dwójkę dzieci - córkę Nicole i syna Aleksa. Urodziłem się w Togliatti, gdzie mieszka moja mama, którą staram się, jak tylko mogę odwiedzać.

- W tym roku będziesz startował w dwóch ligach?

- Tak, w polskiej i rosyjskiej w Turbinie Bałakowo. W Szwecji startowałem przez trzy lata w Indianernie, ale teraz nie znalazłem tam sobie klubu. W Marmie chcę zdobywać, jak najwięcej punktów, wygrywać mecze i zdrowo objechać sezon.

- Jak będziesz przygotowywał do rozgrywek?

- Będę trenował sam. Chodzę na także na zajęcia judo i gram w hokeja. Oczywiście, amatorsko.
  LIGA MALTAŃSKA
Z racji wykonywanego zawodu każda akcja i impreza popularyzująca rekreację ruchową jest mi bliska. Liga Maltańska jest fajnym pomysłem na propagowanie aktywności ruchowej i chwała wam za to, że macie taki cel by przez te rpozgrywki promować aktywność ruchową i przypominać o tradycjach hokeja w Poznaniu. Sami zresztą jesteście częścią tej tradycji.
Jeżeli przy okazji takiej działalności jest szansa że można przyczynić się do zbudowania nowego obiektu (lodowiska) to podpisuję się pod tym obiema rękami (osobno i potem obiema razem). Z lodowiskiem to może być długa historia, bo miasto już wydało trochę grosza na coś co miało być już lodowiskiem a jest dziurą w ziemi w okolicy Parku Kasprowicza.
Znając tempo powstawania obiektów o przeznaczeniu rekreacyjnym na terenie miasta (Aqapark na Malcie) może to naprawdę "chwilę" potrwać. Niemniej należy robić wszystko żeby w jednym z największych miast w Polsce powstało lodowisko z prawdziwego zdarzenia.
Może do popularyzacji takiej idei przyczyniłoby się organizowanie takiej ligi i turniejów we wcześniejszej porze dnia kiedy jeszcze trochę ludzi kręci się w okolicach Malty i chętnie pooglądaliby szybką i twardą grę.
Napewno zorganizowanie jakiegoś meczu pokazowego na jednym i drugim istniejących lodowiskach przysłużyłoby się temu celowi. wtedy i o sponsorów i o rozpropagowanie tego w mediach byłoby znacznie łatwiej.
Pokazówka z rzeczowym komentarzem zdarzeń na boisku zdziałałaby bardzo dużo.

Ja pisałem o samym meczu. Też uważam że tej bramki nie powinno być. Jeżeli bramka była ruszona celowo to powinniście dostać karę i grać w osłabieniu. To załatwiłoby sprawę i konsekwentnie trzeba byłosię tego trzymać w obie strony. Jednak nawet z pozycji niezorientowanego widza wasza bramka częściej zmieniała miejsce pobytu niż bramka przeciwników. Z miejsca w którym stałem nie było widać czy bramka była strzelona przez boczną siatkę stąd tekst o nieuznaniu bramki.

Natomiast pretensje do tego, że grał u nich zawodnik który wystąpoł tylko w dwóch meczach są chyba lekko przesadzone. skoro został zgłoszony do ligi i nikt nie zgłaszał zastrzeżeń to moim skromym zdanienm niezorientowanego mógł zagrać nawet w jednym spotkaniu. Był to zawodnik z mocną ligową przeszłością, ale wy też graliście kiedyś klubowo w hokeja. W innych ligach amatorskich wprowadza się obostrzenia dotyczące udziału zawodowców i exzawodowców.
  Sporty zimowe (bylo: 13-latek .. na pl.soc.polityka)




?

--
Przyjaciel Ludu i hokeja


To nie ma wiele wspolnego z polityka, ale jezeli zaczniemy dyskutowac
o wyzszosci sportu nad sportem w aspekcie brutalnosci zachowan,
tohokej nie jest dobrym wyborem. Polecam lyzwiarstwo figurowe:)

P.S. Pare lat temu, kiedy Byki czyli zespol znany w Polsce
pod bardziej swojska nazwa;-))) Chicago Bulls zdobyl
mistrzostwo krajowe pseudokibice tegoz klubu zachowali sie
podobnie do pseudokibicow boCHaterow obecnych wydarzen
krajowych.


W przypadku hokeja zdobycie (lub przegranie w finale) pucharu
Stanley'a wiaze sie z powaznymi zamieszkami ulicznymi : Montreal,
Vancouver, Detroit.  W kazdym miescie, gdzie odbywaja sie koncowe
mecze sily porzadkowe sa postawione w stan pogotowia. Chyba tylko,
gdyby Anahaim doszlo do finalu, nikt w Disneylandzie nie demolowalby
domkow krasnoludkom.

W Stanach ostatnia dyscyplina sportu druzynowego,
ktorej  kibice maja  jeszcze jakis poziom jest hokej,
ktory pozostaje wylaczna domena  z defincji, rasistowskiego
bialego czlowieka.


Aha, poziom ten jest mierzony puszkami piwa ( 6-pack, 12-pack,
24-pack)

Wsrod zawodnikow hokeja rzadkoscia jest spotkac
podobnych nihilistow do jakich zaliczaja sie kibice tęgo
oplacanych koszykarzy i futbolistow obwieszonych
swiecidelkami od uszu w dol.


Hokejisci tez sa oplacani, czasem ktorys z nich zgwalci przygodna
niewiaste, czasem po pijanemu przejedzie samochodem kogos placzacego
sie po ulicy, czasem wybije komus zeby w barze. Wlosow nie farbuje,
raz dlatego, ze pod helmem nie widac, dwa , nie bylo jeszcze firmy
ktora reklame z farbowanym hokeista kupilaby.

Mozna by smialo wysunac
wniosek, ze im bardziej dyscyplina cywilizowana
(lodowa tafla, osprzet wymagajacy niewspolmiernie
wyzszego technicznego kunsztu) tym zachowanie
kibicow bardziej umiarkowane, blizsze duchowi
Europejczyka.


Powiedz kanadyjczykowi, ze hokej jest sportem europejskim. On pojdzie
na 5 minut na lawke kar, a ty do szpitala.
Trzeba jeszcze dodac o smierci na tafli w ligach mlodziezowych i
amatorskich wskutek uderzenia krazkiem, "bodycheck", czy jak to mialo
miejsce w ostatnim przepadku przejechania lyzwa po szyji.

Pewne podobienenstwa mozna znalezc i wsrod
uprawiajacych sporty zimowe, gdzie o wiele
wiecej kultury i finezji w zachowaniu wsrod
narciarzy nizli amatorow deski.


Co do sportow zimowych, to zgodze sie, ale tu chyba bardziej chodzi o
sporty, ktore ze swej natury nie sa ani kontaktowe, ani zespolowe.
Rownie dobrze mozna mowic o tennisie i golfie.

Przechodzien

P.S. Zastanawiam sie czy nie powinnismy miec pretensji do Rzymian.
Moglibyli zadowolic sie chlebem, a nie wrzeszczec o igrzyska
gladiatorow:)


  Słynny polski sportowiec zakończył karierę
Mariusz Czerkawski postanowił zakończyć karierę. Swoją decyzję jeden z najlepszych zawodników w historii polskiego hokeja na lodzie ogłosił w czwartek.



36-letni Czerkawski przez kilkanaście lat występował w lidze NHL. Debiutował w tej lidze w barwach Boston Bruins 9 kwietnia 1994 roku. Ma także za sobą występy w Edmonton Oilers, New York Islanders, Montreal Canadiens, Toronto Maple Leafs.

W sumie rozegrał w NHL 745 meczów, strzelił 215 bramek, przy 220 asystował. Bilans ten uzupełniają 42 mecze w play off, osiem bramek i siedem asyst. W 2000 r. uczestniczył w Toronto w meczu gwiazd NHL.
Ostatnie dwa sezony Czerkawski spędził w szwajcarskim klubie Rapperswil-Jona Lakers. Karierę rozpoczynał w GKS Tychy, ma za sobą także występy w szwedzkich Djurgaarden IF Sztokholm i Hammarby IF, fińskim Kieko-Espoo, w Hamilton Bulldogs w AHL.

W reprezentacji Polski Czerkawski grał w 42 meczach i strzelił 24 bramki.

O swojej decyzji z rezygnacji z czynnego uprawiania hokeja Czerkawski, bardzo wzruszony, poinformował w klubie Champions w stołecznym hotelu Marriott. Przypomniał - ze łzami w oczach (to nie było przewidziane - tłumaczył się) - że po raz pierwszy założył łyżwy 22 lata temu. Po ośmiu latach treningów zadebiutował, w 1988 r., w tyskim GKS, w którym spędził trzy lata. "Potem cztery lata w Szwecji, 12 - w NHL, dwa w Szwajcarii" - dodał.

"Dawałem z siebie wszystko, wierzyłem, iż hokej to moja pasja i przeznaczenie" - podkreślił. Jako najmłodszy hokeista zdobył "Złoty kij" (1991), sukcesy w mistrzostwach Szwecji, zdobył Puchar Europy (1992 r. z Djurgaarden IF), do dzisiaj jest rekordzistą Hammarby na liście najskuteczniejszych hokeistów. Wielce sobie ceni występ reprezentacji Polski na olimpiadzie (1992 r., Albertville), udział w mistrzostwach świata, w tym - w grupie A, uczestnictwo w meczu gwiazd w NHL, miano króla strzelców w ostatnim sezonie w zespole Lakers... Dumny był też z tego, że grał w meczach ze znakomitymi hokeistami, jak np. Mario Lemieux, Wayne Gretzky, Jaromir Jagr, a w Polsce z Henrykiem Gruthem, Andrzejem Zabawą, Wiesławem Jobczykiem.

Ważne dla Czerkawskiego było uznanie kibiców. "Grałem dla fanów, wszędzie - w Szwecji, Stanach, Szwajcarii, w tym przede wszystkim dla Polaków" - zaznaczył.

Co będzie robił dalej? "Chcę pozostać z hokejem. Czy to będzie hokej amatorski, czy praca z młodzieżą - okaże się w przyszłości" - powiedział.

Wśród osób, które w czwartek żegnały się z Czerkawskim-hokeistą był i prezes PZHL, Zdzisław Ingielewicz, który wręczył mu wiązankę kwiatów i odczytał list z podziękowaniami za zasługi dla polskiego hokeja. A Czerkawski na zakończenie spotkania w symbolicznym goście wręczył koszulkę z nr 21 jednemu z młodych hokeistów.

Źródło: sport.onet.pl
  UWAGA Spadamy?!
A widzisz, Pochetino22, sam sobie przeczysz. Piszesz, że przed rokiem faworytem nie bylismy, bo niby dolnośląska grupa miała być lepsza od lubuskiej. Teraz piszesz, że nie mamy szans z wicemistrzami 3 ligi. A ja ci mówię - Czarni w 2 lidze co tydzień jadą na poligon - grają przeciwko solodnym - jak na Polskę - piłkarzom. W 3 lidze zdarza się to raz na jakiś czas, w dużej mierze graja tam amatorskie zespoły.
Poza tym mylisz nazwę Goplania Inowrocław z fabryką cukierków Goplana - więc nie pisz, że mają tam solidnego sponsora.
Byłeś na jakimś meczu 3 ligi? Ja byłem - to na prawdę nie jest poziom. którego należałoby się obawiać. Chaos taktyczny, słabi technicznie zawodnicy.
Ale z drugiej strony - walczaki, któym - jeśli będzie zależało - ambicja pomoże.
Poza tym aututem zawsze jest pierwszy mecz na wyjeździe i - ewentualna - mozliwość odrobienia strat na własnym boisku, przy dopingu swoich kibiców.
Zauważ, że we wszystkich ligach pozapiłkarskich lepszy zespół w sezonie zasadniczym ma przywilej gry decydujących meczów u siebie.
I jeszcze jedno - kwestia twojego rozumowania - Piszesz, że Błekitni moga oddać miejsce Gryfowi. Błekitni już są pewni baraży więc wyobraź sobie sytuację, że do nich awansują, wygrywają z Czarnymi i rezygnują z gry w 2. lidze.
Kto ich zastępuje? Gryf? Czarni? A może ktoś inny?
Patrząc na historię utrzymań Słubic - nie zbadane sa wyroki PZPN?

PS. I jeszcze jedno - pamiętaj, byś się nie zagalopował w słowach i emocjach odpowadając mi. Fajnie się z Tobą dyskutuje, bo używasz argumentó, ale niekiedy Cię ponosi...

Pozdrawiam


1.Nie napisalem w żadnym zdaniu ze nie mamy szans, mówie tylko że poziom jest wyrównany i bedzie bardzo ciężko na wyjazdach z taką graj jaką obecnie mamy na wyjazdach.
2.Nie byłem na żadnym meczu 3 ligi, ale wiem że faworytów nie ma a ambicja zespołu który chce wejść jest porównywalna z tym co chce sie utrzymać, wiec poziom poziomem,aa motywacja w danym meczu o dużą stawke swoja drogą, i nie raz drużyny słabsze pokazują charakter wiec podobnie sądze jak ty.
3.Nie widze zebym sobie przeczył chodzi mi oto ze w tamtym roku bylismy zespolem który miał być słabszy ale awansował, teraz to my bedziemy grali z zespolem teroetycznie słabszym więć należy uwazaż i nie lekceważyć, wiec nie można tez mówic ze wicemistrzowie to sa zespoly którym nie zależy na awansie a zależy tylko mistrzą lig.
4.Ja wiem ze w hokeju, koszykówce granie pierwszych meczów na wyjezdzie to przywilej ,ale tam zespoly graja po 5 meczow ze soba w sezonie(NBA)ale tu troche sytuacja jest inna, otóż my pojedziemy na nieznany teren i poprostu boje sie ze możemy sie nadziać, a 1 meczu nas rowniez mogł by dać nam sporą zaliczke, oczywiscie zgadzam sie z tym ze u nas to kibice,szansa na odrobienie strat, ale kto wie co będzie czy na wyjedzie wygramy czy nie czy zremisujemy, troche to wróżenie z fusów bo straty nie zawsze da sie odrobic u siebie.
5.Co do Błękitnych to jesli mieli by zrezygnować z gry w 2 lidze to poprostu by znami przegrali, po co wygrywać skoro i tak sie wie ze sie nie zagra w 2 lidze?
6. Tak rzeczywiscie przyznam sie Goplania powaliłą mi sie z firma cukierków, teraz jak tak dokładniej poczytałem to oni nawet stadionu na 2 lige nie mają i słabo ogólnie prosperują,na razie najlepiej ze wszystkich zespołów wygląda Bielsko Biała z Aluprofem jako sposnorem i wieloma innymi.

Ps.I nie bój sie o moje emocje jak nikogo nie obrażam ani nie wyzywam, kazdy ma odmienną opinie i jak mi przedstawi w sposób kultularny i normalny swoją ,to z każdym moge polemizować i co najwazniejsze potrafie przyznać sie do błędów.
  HISZPANIA
FC Barcelona

Pełna nazwa Futbol Club Barcelona
Przydomek Barça, Blaugrana,
Azulgrana, w Polsce także Katalończycy oraz Duma Katalonii
Data założenia 29 listopada 1899
Adres Futbol Club Barcelona,

Avenida Arístides Maillol, s/n
08028 Barcelona,
Hiszpania

Stadion Camp Nou
Liczba miejsc 98 787[1]
Prezes Joan Laporta
Trener Frank Rijkaard
Liga Primera División
2006-07 miejsce drugie
Debiut w I lidze 1929

Futbol Club Barcelona [Barça (IPA: baɾsa)] – hiszpański wielosekcyjny klub sportowy, najbardziej znany z sekcji piłki nożnej. Założony w 1899 roku przez grupę Szwajcarów, Anglików i Hiszpanów, z czasem stał się katalońską instytucją o dużym znaczeniu społecznym, a jego dewiza to Més que un club - pl. Więcej niż klub.

Drużyna piłkarzy należy do najbardziej utytułowanych zespołów świata w tej dyscyplinie - ma na koncie osiemnaście mistrzostw Hiszpanii, dwadzieścia cztery Puchary Króla Hiszpanii, dwa Puchary Europy, cztery Puchary Zdobywców Pucharów, trzy Puchary UEFA, dwa Superpuchary Europy i wiele innych trofeów.

Klub posiada ponad 150.000 socios - członków klubu i miliony culés na całym świecie, z których część zrzeszona jest w penyach, czyli oficjalnych fanklubach, których jest 1352 – stan na 1 maja 2007. Posiada również bogatą infrastrukturę, m.in. stadiony Camp Nou, Mini Estadi, miasto sportowe Ciutat Esportiva Joan Gamper, szkółkę La Masía i halę Palau Blaugrana, na której rozgrywają swoje mecze zawodnicy innych sekcji.

Do światowej czołówki należą także Winterthur FCB (koszykówka), Barcelona-Cifec (piłka ręczna) i FC Barcelona Sorli Discau (hokej na rolkach). Klub posiada także rezerwową i młodzieżową drużynę piłki nożnej (FC Barcelona B, a także profesjonalne zespoły futsalu (FC Barcelona Senseit), koszykówki kobiet (UB-Barça), rugby (FC Barcelona Rugby), piłki nożnej kobiet oraz liczne amatorskie.

Real Madryt

Pełna nazwa Real Madrid Club de Fútbol
Przydomek Los Merengues, Los Blancos, Los Vikingos, Los Galacticos, w Polsce także Królewscy
Data założenia 6 marca 1902
Adres Concha Espina - 28036 Madrid
Stadion Santiago Bernabéu
Liczba miejsc 80 354
Prezes Ramon Calderón
Trener Bernd Schuster
Liga Primera División
2006-2007 1. miejsce

Real Madrid Club de Fútbol – hiszpański klub sportowy istniejący od 1902. Najbardziej słynie z sukcesów istniejącej od chwili jego założenia drużyny piłkarskiej, która trzydzieści razy zdobyła mistrzostwo Hiszpanii, dziewięć razy Ligę Mistrzów, a także wiele innych trofeów, w tym przyznany w 2000 roku przez FIFA tytuł najlepszego klubu w XX wieku. Od 1947 roku rozgrywa domowe mecze na stadionie Santiago Bernabéu.

Klub odegrał ważną rolę w historii hiszpańskiej i światowej piłki nożnej - to z inicjatywy jego działaczy powołano Copa del Rey, następnie był, jako reprezentant Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej, współzałożycielem FIFA w 1904 roku, w 1928 znalazł się w pierwszym zestawie drużyn tworzących Primera División, zaś w 1955 stał się jedną z drużyn biorących udział w pierwszej edycji Pucharu Mistrzów, którą następnie wygrał, broniąc później trofeum cztery razy z rzędu. Kibiców pasjonuje również jego wypełniona podtekstami polityczno-historycznymi rywalizacja z FC Barcelona.

Od 1932 roku Real Madryt posiada też utytułowaną drużynę koszykarską, która obecnie ma na koncie między innymi trzydzieści tytułów mistrza kraju i osiem triumfów w Eurolidze. W przeszłości istniały także sekcje siatkówki, tenisa i piłki ręcznej.
  Mistrzostwa Polski w Hokeju na Rolkach 2008
Jak co roku rozpoczęły się perturbacje związane z przystąpieniem drużyn do rogrywek o Mistrzostwo Polski. Kilka zespołów (rok w rok sytuacja się powtarza i dosięga tych samych klubów) kolejny raz spóźnia się z tak trywialną sprawą, jak dostarczenie na czas do siedziby Polskiego Związku Sportów Wrotkarskich wymaganego kompletu dokumentów uprawniającego do bycia czonkiem Zwiąku, a więc do wzięcia udziału w rozgrywkach.
W bieżącym roku, na prośbę kliku klubów Wydział Gier i Dyscypliny wydłużył czas składania w/w dokumentów do 15 kwietnia. Jednak nawet taki ukłon władz ligi w stronę drużyn nie odmienił obrazu sytuacji. Do dziś WGiD nie jest w stanie zweryfikować wszystkich tych, którzy uprawnieni są do członkostwa.

Trzy zespoły kolejny sezon z rzędu zostały dopuszczone do gier warunkowo, ponieważ jak zwykle problem sprawiło przesłanie do PZSW nastepujących pism: ankieta członkowska, wniosek o przyznanie/przedłużenie licencji, wyciąg z rejestru, dowody wpłat (opłata członkowska + opłaty za licencje graczy) oraz same licencje.
Co o tym wszystkim mają myśleć te zespoły, które mimo niewątpliwie amatorskiego charakteru ligi, podchadzą do swoich obowiążków profesjonalnie???

Wreszcie nadszedł czas, aby w tym miejscu wymienić kluby, które traktują poważnie rozgrywki, które znają znaczenie słowa "profesjonalizm". Należą do nich: HOK WARSZAWA, KOBRA BRWINÓW I MARSJANIE OPOLE. Są to zespoły, na które można zawsze liczyć, drużyny, którym zależy na rozgrywkach na arenie krajowej, gdyż tylko one stanowią przepustkę do udziału w turniejach o randze europejskiej.

Zdajemy sobie jednak w pełni sprawę, że WGiD ma niejako związane ręcę. Z jednej strony Wydziałowi zależy na propagowaniu dyscypliny, na rozwijaniu ligi, a z drugiej spotyka się z totalną amatorszczyzną.
Dlatego też cieszymy się, że wreszcie sprawa zostanie definitywnie załatwiona. Jeżeli na turniej, który odbędzie się w najbliższą niedzielę w Łodzi, drużyny nie przywiozą kompletu dokumentów, zostaną definitywnie zdyskfalifikowane z rozgrywek w bieżącym sezonie.
Jesteśmy za tym, aby w lidze grały nawet tylko trzy drużyny, ale takie, które realizują swoje zadania z profesjonalnym podejściem. Jeżeli miałyby w walce o mistrzostwo pozostać nawet tylko 3 zespoły, to wówczas można zmienić formułę rozgrywek po to, aby nie zmalała ilość rozgrywanych meczów. To bedzie przede wszystkim fair w stosunku do klubów wymienionych z nazw powyżej, ponieważ niby dlaczego jedni mogą, a inni nie...

Niedzielny turniej w Łodzi to planowo rozgrywki w obrębie dwóch grup:
- Grupa Centralna: Kobra Brwinów, HOK Warszawa, Rollsport Warszawa,
- Grupa Południowa: Globus Lublin, Marsjanie Opole, Mirage Wrocław.

Zgodnie z zasadami, w ramach obu grup powinien zagrać każdy z każdym, jednak dopiero weryfikacja przywiezionej do Łodzi dokumentacji pokaże, ile meczów się odbędzie i kto zagra z kim, kto zostanie dopuszczony, a kto nie nabędzie praw członkowskich.
  konto...NOWY STADION K.S.Ruch WIELKIE HAJDUKI.
Taki mam pomysł. Modernizacja stadionu będzie trwała wiecznie, pieniędzy od prywatnego inwestora na to nie będzie. Inwestor musi coś mieć z wyłożonej kasy. Musi się pochwalić stadionem, który będzie miał nazwę jego firmy, będzie na tym stadionie zarabiał. Wice prezydent Otte szacował koszt budowy całkowicie zadaszonego stadionu na 20 tysięcy widzów na 80-100 milionów złotych. Takim nowoczesnym stadionem już można sie pochwalić, dać mu nazwę jakiejś potężnej firmy, można na nim zarabiać. Dlatego proponuję projekt Areny Chorzów. Jeśli roczne budżety marketingowe takich firm jak Orange czy Kompania Piwowarska to ok 100 milionów zł, to można się pokusić o próbę nakłonienia do wyłożenia w 2 lata 50-60 milionów.
Propozycja pomysłów jak pozyskać inwestora tytularnego dla całkowicie zadaszonego stadionu o pojemności 20 tysięcy miejsc siedzących przy ul. Cichej i resztę środków.

Na tak:
1.Marka klubu i jego wartość emocjonalna.
2.Sukcesy klubu – pierwsza liga.
3.Wysoka frekwencja.
4.Mało negatywnych skojarzeń poza Chorzowem (w przeciwieństwie do innych klubów).
5.Arena stanie się ikoną miasta. W większych miastach by się zgubiła.
6.Nie trzeba zmieniać planów zagospodarowania przestrzeni; uregulowany status prawny działki (własność UM Chorzów).
7.Działka wyposażona we wszystkie media.
8.Oddane do użytku parkingi wokół działki.
9.Działanie lokalne, oddziaływanie reklamy globalne. Udział klubu w rozgrywkach europejskich i meczach reprezentacji Polski, a także organizacja imprez rangi międzynarodowej sprawi, że nazwa inwestora będzie się pojawiała w pozytywnym kontekście w mediach krajowych i zagranicznych.
10.Możliwość wykorzystania Areny w reklamach telewizyjnych i prasowych.
11.Klub z tradycjami hutniczymi – ewentualny inwestor kontynuowałby tradycje. W przypadku Mittala podkreślić branżowość klubu, bliskość Huty Florian, związek Mittala z regionem – siedziba w Katowicach
12.Poparcie władz miasta i społeczności lokalnej. Brak przeciwników inwestycji.
13.Najlepszy w kraju poziom infrastruktury piłkarskiej dla szkolenia młodzieży i rekreacji. Żadne inne miasto w kraju nie ma takiej ilości boisk piłkarskich ze sztuczną, podgrzewaną nawierzchnią, tylu boisk tartanowych, tylu amatorskich drużyn uczestniczących w regularnych rozgrywkach.
14.W przypadku inwestora finansowego podkreślić symboliczne znaczenie siły i stabilności budowli, rzetelności w planowaniu i wykonaniu, rozmach, pierwszą taką inicjatywę w kraju.
15.Symbol nowoczesności, wysokich technologii i ekologii. Budowla będzie wyposażona w baterie słoneczne, zbiorniki na deszczówkę, oszklenie da oszczędności w zużyciu energii przez personel biurowy.
16.Możliwość zarabiania na wynajmowaniu Areny na imprezy typu koncerty, targi, mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej, siatkówce, hokeju. Możliwość organizacji imprez rangi mistrzostw Europy i świata w lekkoatletyce halowej, siatkówce, koszykówce, hokeju, jeździe figurowej na lodzie.
17.Doskonała lokalizacja Areny. Przy DTŚ, niedaleko planowanego połączenia DTŚ z A4 przez przedłużenie ul. Gałeczki. 3 minuty od centrum Chorzowa i Świętochłowic, 7 minut od centrum Katowic i Rudy Śl., 20 minut od centrum Gliwic.

Na nie:
1.Brak środków.
2.Brak wiary i chęci.
3.Złe skojarzenia z futbolem w naszym kraju w ogóle (co tu dużo gadać: agresja i rasizm)
Rozwiązanie.
Ad 1. Brak środków.
Z wyliczeń Urzędu Miasta Chorzowa wynika, że potrzeba 80-100 milionów złotych.
Należy założyć 110 milionów złotych.
a)10 milionów ze sprzedaży 40 lóż dla renomowanych firm. Po 250 tys. każda. Możliwość darmowego korzystania z lóż na 5 lat. Absolutna elita biznesu, spółki giełdowe i zagraniczne, bardzo bogaci ludzie. Taka lożą można zaszpanować przed klientem, odbyć w niej rozmowy biznesowe, zaprosić na mecz kontrahenta. Zadziała znany z ekonomii efekt Veblena – co jest droższe tym lepiej się sprzedaje.
b)10 milionów ze sprzedaży cegiełek 100 złotowych. 100 tys. cegiełek należy rozprowadzić między darczyńców indywidualnych i biznesowych. Zakłada się sprzedaż 20 tys. cegiełek między kibiców klubu i mieszkańców Chorzowa. 80 tys. pozyskają firmy. Za każde kupione 200 cegiełek (20 tys. złotych) firma otrzymuje trzyletnią reklamę na oparciach krzesełek. Potrzeba około 150 takich firm. Za każde 500 cegiełek (50 tys. złotych) firma otrzymuje trzyletnią reklamę na krzesełkach i wieczną reklamę na specjalnych płytach chodnikowych. Potrzeba około 100 takich firm. Myślę, że kibice byliby w stanie kupić więcej takich cegiełek, niż tylko 20 tysięcy.
c)50 -60 milionów inwestor z prawem do 50-letniej nazwy Areny i 80% udziałów z zysków w eksploatacji Areny. 20% dla miasta. Miasto i inwestor powołują spółkę zarządzającą Areną i czerpią korzyści z wynajmu hali na imprezy. Spółka zwolniona z podatku od nieruchomości. Można na tym zarobić. MTK upadają, Spodek słabo nadaje sie do organizacji targów. Taka inwestycja przyciągnęła by do miasta też kilku mniejszych inwestorów, np. hotele.
d)10 milionów Ministerstwo Sportu. Dało na stadion w Kielcach więc warto sie starać.
e)10 -15 milionów Urząd Miasta wspólnie z Ruchem – z braku rezerw gotówkowych, ale przy wiarygodnych perspektywach – pożyczka z banku, ewentualnie sponsor strategiczny klubu. Tym wkładem Ruch gwarantuje sobie wieczne darmowe użytkowanie Areny podczas meczów ligowych, pucharowych i towarzyskich, i treningów i prawo do ustanowienia w budynku siedziby klubu.
f)? 20 milionów – fundusze UE.
Ostatni punkt wątpliwy. UE finansuje projekty nawet przy mniejszym udziale własnym inwestycji więc możliwe jest pozyskanie większej ilości środków na ten cel. Ale należy sprawdzić samą możliwość pozyskania środków z UE, możliwości polityczne.

Ad. 2.
Wykorzystać odradzające się zainteresowanie Ruchem, jego dobrymi wynikami, dobrą postawę kibiców.
Nakłonić znanych ludzi do lobbowania na rzecz Areny.
Włączyć do lobbingu posłów, radnych do sejmiku, polityków miejskich.
Koniec przemocy i rasizmu.
Na początek proponuję:
1.Powołać komitet, najlepiej w formie fundacji (ze względów podatkowych) „Arena Chorzów”.
2.Zainteresować miasto i klub Komitetem. Potrzeba ich zgody i poparcia. Miasto i klub powinny oddelegować do komitetu swoich ludzi.
3.Miasto musi przygotować projekt architektoniczny stadionu.
4.Rozpocząć kampanię informacyjną wśród mieszkańców i kibiców. Wypuścić jakieś gadżety, na nich też można zarobić, choć niewiele.
5. stowrzyć mechanizmy kontroli takiego komitetu, bo przy dużych pieniądzach kasa lubi zgubić sie w kieszeniach.
Jak ktoś ma jakieś pomysły to dopisywać. Jak któryś z pomysłów jest zły, to pisać. Tylko przez krytykę je poprawimy.
kopax
  Zostan Prezesem klubu pilkarskiego
Tak, oczywiście. W Polsce z pewnością znajdziesz 50.000 ludzi którzy chcieliby płacić. Jasne. Po co nam kserować zachodnie wzorce, skoro Lechia Gdańsk po swej reaktywacji oraz Pogoń Szczecin, Motor Lublin a za komuny Polonia Warszawa, Cracovia, Warta Poznań i ŁKS Łódź istniały tylko dzięki pomocy i angażowi swoich kibiców? I ich nie było az tylu.

Przypomnij sobie Cracovię z przed kilku lat, kiedy Grupa 100 uratowała właśnie Pasy? To także była skromna grupka. Kogo w koncu dziś stac na płacenie 100 zł kazdego miesiąca? Craxa spadała wtedy po równi pochyłej do IV ligi, a dzięki pomocy swych kibiców po roku świętowała awans do II, a następnie I ligi.

Ci kibice ściągnęli do Klubu możnych sponsorów jak ComArch oraz sami utrzymywali kilku zawodników, których sprowadzili do Klubu! jak m.in Paweł Hajduk.

Widać po raz kolejny twoje opóźnienie czasowe. Mamy XXI wiek, oraz 38 mln ludności w Polsce. Kibiców jest kilka milionów. 50.000 może się nie uzbiera, ale połowa możliwe...!

a ty wyjeżdżasz z czasami komunistycznymi.. dobre..

Skoro to co pogrubiłem uważasz za czasy komuny, jest jeszcze bardziej dobre. Zabawy w prezesowanie jeszcze lepsze. W Anglii jest po prostu monopol na futbol, a nie to co u nas. Tam ludzie niezależnie czy mają lat 6 czy 66, walczą do upadłego o każdą piłkę nawet grając amatorsko. U nas wiadomo jak to jest. Tam każda wioska ma kilka boisk, a u nas jeździsz po całej Warszawie w poszukiwaniu boiska ogólnodostępnego. Warszawianka np. wynajmuje je za 350 zł za godz. Coś na taki właśnie wzór w 2004 r. stworzyli kibice Pogoni Szczecin powołując do życia Pogoń Nową Szczecin.

Lechia przeszła po reaktywacji od wiejskiej B Klasy do Ekstraklasy.

Kibice Motoru produkując z własnej kieszeni gadżety klubowe także uratowali swój klub.

Cracovia była pierwszym klubem w Polsce który stworzył własny sponsoring klubowy, czyli Grupę 100. Cały później Lech Buisness Club to kopia działań Cracovii która wiosną 2002 podążała do 4 ligi, by po kilku tygodniach dzięki Grupie 100 wyjść na prostą, awansując w kolejnym sezonie do 2 ligi. Wówczas pisemko klubowe PASY na trybunach sprzedawał późniejszy prezes Paweł Misior, młody, zdolny ambitny człowiek, pod wodzą którego Cracovia weszła do 2 ligi.

Najwięcej pieniędzy co miesiąc wpłacał słynny "Wałęsa" właściciel firm w Krakowie, Warszawie oraz Radomiu. Płacił on po 1500 zł miesięcznie. Członkowie owej Grupy 100 mieli specjalne ulgi, jak karty złote, srebrne i brązowe, ulgi wyjazdowe itd.

Organizowali koncerty, a wpływy ze sprzedaży biletów i całej imprezy szły na konto sekcji piłkarskiej. Nie potrzeba zatem 50.000 ludzi. Starczy ruszyć głową.

W dzisiejszej polskiej piłkarskiej rzeczywistości nowy klub nie ma racji bytu. Wiem bo wczoraj słuchałem wykładu specjalisty ds. Marketingu Sportowego. Poczytaj sobie o marketingu w serwisie www.marketingsportowy.pl gdzie masz ponad 1700 userów. Wysyłając im maila pod adres portal@marketingsportowy.pl otrzymasz artykuły do których dostępne są normalnie kody dostępu.

Ten człowiek mówił o ciągłym podwyższaniu Marki danego klubu. Potwierdzał to samo co ja nie raz pisałem i wyśmiewałem te wszystkie BOT-y, PGE, Kolportery itd. w nazwach. Mówił on, że jest to zabójstwo dla klubów, gdyż nie dba się wtedy o markę, idąc na łatwiznę.

Taka Polonia Gaz Ziemny czyli klub koszykarski, przez ludzi interesujących się sportem od czasu do czasu zupełnie nie identyfikuje z Polonią Warszawa w której grał Olisadebe, mimo, że jest to ten sam klub!

Legia tego problemu nie ma, gdyż jest praktycznie jedna. Jeszcze jest Legia Zakopane i Chełmża. Tę nazwę łatwo zapamiętać. Co innego "Polonia" której jest w bród, jak Bytom czy też Bydgoszcz.

GKS Katowice jeszcze za czasów gry w 1 lidze sprzedał swą historyczną nazwę na Dospel. Miał z tego tytułu ledwie 1 mln zł. Dziś go praktycznie nie ma. Kompromituje się, będąc na dnie swej ligi.

Co innego gdyby sprzedawano nazwę stadionu. Wtedy to ma sens. Ale nie dodawanie nazw firm jako sponsora tytularnego. Te wszystkie Grześki, Muszynianki i Bóg wie co jeszcze niech grają sobie w ligach firm, a nie zawodowych.

W siatce męskiej tylko Stal Mielec (m.in piłkarz Grzesiu Lato) oraz Calisia Kalisz mają spore tradycje sportowe. Inne kluby to takie piłkarskie Amiki. Zatem polski projekt kupimyklub.pl jest na starcie skazany na przegraną.

Kto ci przyjdzie na takie mecze, jak na siatkę, kosza i hokeja Legii która ma ogromne sukcesy w tych dyscyplinach chodzi po 200 osób? Ostatnio na kosza chodzi ich 70 osób, z czego może 20-30 śpiewa.

Co do twych zarzutów tyczących się zacofania (wypowiedź rodem z gabinetu Sekretarza KC, że "mamy nową rzeczywistość itd"":

Znów nie wiesz o czym piszesz. Mamy kilka mln. kibiców? Pokaż mi ich. Ty jesteś kibicem Chelsea? Jeździsz na jej mecze, kupujesz bilety, gadżety, jeździsz na wyjazdy, bywasz na spotkaniach z zawodnikami organizowanych przez klub? NIE!

Jesteś jedynie fanem lub sympatykiem jak te mln. które nie wiem gdzie widzisz? Kibice to ludzie działający aktywnie dla dobra klubu. Jeżdżący na wyjazdy, zdzierający gardło dla swojego klubu, robiącego oprawy.

Na takiej Polonii chodzi po 3-4.000 kibiców, a średnio w młyn liczy 300-400 osób, czyli jest to 1/10 stadionu. To właśnie oni są prawdziwymi kibicami, którzy są z klubem na dobre i na złe. Są emocjonalnie związani z klubem 24 h/d, a nie tacy co przyjdą, obejrzą mecz, zjedzą hot-dogą, wypiją kawę, ponarzekają i pójdą do domu.

Ja np. rozklejałem wydrukowane plakaty z netu, które później kserowałem za własne pieniądze, i rozklejałem je na mieście od piątku zeszłego tygodnia. Zwykły sympatyk nie byłby do tego zdolny. Więc nie gadaj mi tu bajeczek o "milionie kibiców" bo tak nie jest!
 



Polska Biblioteka Internetowa pl
Polska Fundacja Szkoły Onkologii
Polska Gielda Papierow Wartosciowych
Polska giełda samochodów ciężarowych
Polska gra wyścigowa kod
polska Instrukcja obslugisony ericssonk800i
polska instrukcja siemensa SXG75
Polska Interaktywna mapa drogowa
Polska Irlandia połączenia lotnicze
Polska Izba Przemysłu Chemicznego
Polska Klasyfikacja Działalności - Wydawnictwo
Polska Klasyfikacja Środków Trwałych
POLSKA komunikacja samochodowa Puławy
Polska Kronika Filmowa 1945
Polska Książka numerów komórkowych
  • centrum edukacji i pracy ohp
  • muay thai fighters
  • atlas copco kompresor
  • wwwsoley nieruchomoscipl
  • silnik x18xe1 opinie
  • przebywanie w lokalu
  • I love ogoszenia matrymonialne
  • pe wia czerwonolicego
  • ranking opertorw komrkowych